Tak jak w domu

Czy może być coś interesującego w stuletnim domu sióstr w lesie na obrzeżach miasta? Dla naszej młodzieży – jak najbardziej! W miniony weekend młodzi uczestniczyli w skupieniu organizowanym przez Siostry Świętej Rodziny z Bordeaux, położonym w łódzkim Arturówku – z dala od zgiełku miasta. Jak młodzież jednogłośnie przyznała: u sióstr czujemy się jak w domu. Powyższa myślą uczestnicy idealnie wpisali się w tematykę skupienia, które odbywało się ono pod hasłem “Gdzie mieszkasz?”.

Siostry Beata i Wiola przytoczyły historię powołania pierwszych apostołów, którzy właśnie takie pytanie zadali Jezusowi. Zarówno siostry, jak i ksiądz Łukasz, który wygłosił konferencję, zwrócili uwagę na fakt, iż pytanie o dom (w języku greckim “oikos”) bardziej niż na mieszkanie, było nastawione na relacje, codzienne życie Mesjasza.

Młodzi mieli również możliwość osobistego spotkania ze Słowem podczas cichej medytacji wobec wystawionego Najświętszego Sakramentu. Miłą niespodzianką okazała się obecność ojców Jana oraz Jarka, oblatów, którzy odprawili mszę świętą oraz wygłosili homilię o relacji do Boga i człowieka.

Zadbaliśmy również o relacje międzyludzkie! Aby bardziej zacieśnić więzi między uczestnikami, siostra Beata zaplanowała spacery po okolicznym lesie. Również atmosfera panująca w salce na górze – nazywanej “wieczernikiem” – sprzyjała wielu długim rozmowom (które wbrew zaleceniom sióstr trwały do późnych godzin nocnych), zabawom oraz wspólnym śpiewom. Paulina stała się naszą mistrzynią parzenia herbaty z miodem, która podczas rekolekcji była pita w ogromnych ilościach. Z kolei Patryk wykorzystywał swój talent do gry na gitarze, co umożliwiło wspólne śpiewanie przeróżnych piosenek: od religijnych, przez harcerskie, aż po szanty. Nie można nie wspomnieć, że talenty muzyczne nie tylko Patryka, ale i całej grupy, która – jak powiedziała siostra Wiola – “jest wyjątkowo umuzykalniona”, przyczyniły się do upiększenia liturgii Mszy Świętej.

Niewątpliwie ważnym wydarzeniem okazało się wieczorne wyjście do kina na film o świętym Maksymalnie. Wywołał on ogromne wrażenie zarówno na młodych, jak i siostrach. Młodzież z Łodzi miała zamiar pójść na ten film w najbliższych dniach wraz ze swoim duszpasterzem, jednak Weronika z Teresą stwierdziły że “poważnie się zastanowią, czy chcą przechodzić przez to kolejny raz”. Z kolei Kacper ze śmiechem przyznał, że płacz siostry Beaty sprawił, że i on uronił łzy.

Niestety wszystko, co dobre, szybko się kończy. Aby jednak wydłużyć ostatnie chwile, młodzi, w podziękowaniu wszystkim siostrom za gościnę, po obiedzie zaprosili je do wspólnego śpiewania. A wyśpiewane na sam koniec słowa “Jest zakątek na tej ziemi, gdzie powracać każdy chce” zyskały nowe znaczenie.

Autor tekstu: Łukasz Grusiecki, uczestnik skupienia

Podziel się: